Zawrót głowy od Turbokolorów

autobusNiedziela. Spokojnie i niespiesznie wracałam ze szkolenia prosto na autobus pod Pałac Kultury. Ze śródmieścia to kawałeczek na nogach, spokojnie można wybrać się tam spacerkiem. Kiedy szłam, z plecakiem i w okularach przeciwsłonecznych słońce odbijało się od blach samochodów i ubrań innych przechodniów. W pewnym momencie zatrzymałam się natchniona od turbokolorów. Dotarło do mnie, że świat jest pełen barw i kolorów, a życie to jeden wielki turbokolor od którego może zakręcić się w głowie. Autobus jechał na miejsce 5 godzin. Przez cały ten czas próbowałam spać. Od czasu do czasu budziłam się, by przegryźć coś albo zrobić łyk wody. Weekend okazał się bardzo, ale to bardzo udany. Dostałam masę pozytywnej energii na cały nadchodzący tydzień i jeszcze więcej wrażeń i przygód, jakich dawno nie miałam okazji przeżyć. Było świetnie! Już nie mogę doczekać się kolejnego wyjazdu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *